Kawały

Dziecko budzi się w środku nocy i mówi: - Dziadku, mi się chce gwizdać! - Nie wolno teraz gwizdać, bo jest noc. - Ale mi się naprawdę chce gwizdać! - Nie wolno, bo wszystkich pobudzisz. - Ale ja już nie mogę! - To zagwizdać mi tak po cichutku i do ucha. Pani zadała dzieciom ułożenie zdań z użyciem słowa 'Prawdopodobnie'. Dzieci napisały historyjki typu: 'idzie zima, prawdopodobnie spadnie śnieg'.



Podbiega, pada na kolana, pije, wypił polowe, gdy słyszy jak rybka go prosi, by nie wypił wszystkiego, a ona spełni jego dwa życzenia... - No to chcę być biały i wrócić do wioski! Trzask! Prask! A biały 'murzyn' pojawia się w swojej wiosce... Idzie do matki: - Patrz mamo wróciłem... - Spadaj... Idzie do ojca : - Patrz tato wróciłem... - Spierdalaj.. Wychodzi na zewnątrz i mówi: - Kurde, od 10 minut jestem biały, a już mnie te czarnuchy wkurzają... Jan Paweł kawały umarł, poszedł do nieba i przyjmuje go sw.

Która z nich ma najlepszą figurę? - Oczywiście blondynka, bo ma 19 lat! Blondynki przechodziły test na inteligencję. Każda z nich otrzymała stalowy sześcian, w którego ściankach wycięto otwory o kształcie koła, kwadratu, trójkąta. W otwory te miały wrzucić klocki o tych samych kształtach. Po podsumowaniu wyników sporządzono raport: "Wszystkie panie wykonały test celująco. Pięc procent zdających wykazało się przy tym niepospolitą inteligencję, dziewięćdziesiąt pięć procent niepospolitą siłą." Blondynka, nauczycielka chemii, pokazuje uczniom probówkę z jakimś żółtym płynem i mówi: - Proszę bacznie obserwować probówkę. Babcia niezwruszona niespodziewanie chodzi nieprzyzwoite cuda.